{"id":2170,"date":"2018-03-01T09:36:37","date_gmt":"2018-03-01T08:36:37","guid":{"rendered":"http:\/\/www.sior.pl\/?p=2170"},"modified":"2018-03-05T09:04:14","modified_gmt":"2018-03-05T08:04:14","slug":"wszystkie-dzieci-sa-nasze","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.sior.pl\/?p=2170","title":{"rendered":"Wszystkie dzieci s\u0105 nasze"},"content":{"rendered":"<p>W\u015br\u00f3d pedagog\u00f3w, kt\u00f3rzy nie tyle w dziejach wychowania, ile w dziejach ludzko\u015bci zapisali si\u0119 z\u0142otymi zg\u0142oskami, znajduje si\u0119 dr Janusz Korczak. Jego imi\u0119 na zawsze zwi\u0105zane jest z postaci\u0105, kt\u00f3ra ca\u0142y sw\u00f3j szlak \u017cyciowy, zawodowy i tw\u00f3rczy\u00a0 po\u015bwi\u0119ci\u0142a dzieciom, a\u017c do tragicznego ko\u0144ca. T\u0119 posta\u0107 opromienia decyzja, by p\u00f3j\u015b\u0107 z dzie\u0107mi, kt\u00f3rymi si\u0119 opiekowa\u0142 na pewn\u0105 \u015bmier\u0107 w obozie zag\u0142ady. W tym roku min\u0119\u0142a 75 rocznica tego wydarzenia. Ho\u0142d dla niezwyk\u0142ego czarodzieja \u015bwiata ma\u0142ych istot z\u0142o\u017cy\u0142 Andrzej Wajda w filmie biograficznym \u201eKorczak\u201d z wyrazist\u0105 rol\u0105 Wojciecha Pszoniaka. W Warszawie na Woli jest niepozorna uliczka jego imienia, w ma\u0142o ucz\u0119szczanej cz\u0119\u015bci miasta, ale w miejscu godnym Wielkiego Wychowawcy, przytulona do Instytutu Matki i Dziecka.<\/p>\n<p>Urodzi\u0142 si\u0119 w 1878 r. w Warszawie w zamo\u017cnej rodzinie wzi\u0119tego adwokata, nazywa\u0142 si\u0119 Henryk Goldszmit, Janusz Korczak to jego literackie alter ego. Dzieci\u0144stwo sp\u0119dzone na ul. Miodowej w\u015br\u00f3d kochaj\u0105cych kobiet (mama, babcia, siostra, kucharka, s\u0142u\u017c\u0105ca, opiekunka do dzieci) to raczej bezbarwny fresk spokojnej, sytej egzystencji. Inny \u015bwiat widzi na n\u0119dzarskim Powi\u015blu, dok\u0105d zabiera go czasem r\u00f3wie\u015bnik, syn piaskarza. Przyjdzie mu si\u0119 z nim zmierzy\u0107 w doros\u0142ym \u017cyciu. Idylla wraz z chorob\u0105 i \u015bmierci\u0105 ojca szybko si\u0119 ko\u0144czy, trzeba by\u0142o zmieni\u0107 wygodne mieszkanie na gorsze, odprawi\u0107 s\u0142u\u017c\u0105ce i zacisn\u0105\u0107 pasa. Henryk ima si\u0119 korepetycji, a \u017ce wykazuje si\u0119 talentem pedagogicznym, jego uczniowie dobrze si\u0119 maj\u0105, a on zarabia coraz wi\u0119cej. Te honoraria pozwalaj\u0105 mu zaj\u0105\u0107 si\u0119 medycyn\u0105 i obroni\u0107 tytu\u0142 lekarski. Z tego okresu pochodz\u0105 pierwsze pr\u00f3by pisarskie, niezbyt przychylnie przyj\u0119te przez wydawc\u00f3w i redaktor\u00f3w. Pierwszy sukces i wawrzyn literacki przynosi konkurs, w kt\u00f3rym startuje ze sztuk\u0105 \u201eKt\u00f3r\u0119dy\u201d. To wtedy opatrzy\u0142 sw\u0105 prac\u0119 god\u0142em Janusz Korczak, kt\u00f3re zapo\u017cyczy\u0142 z \u201eHistorii o Januszu Korczaku i pi\u0119knej mi\u0119cznik\u00f3wnie\u201d J\u00f3zefa Ignacego Kraszewskiego i tak ju\u017c zosta\u0142o.<\/p>\n<p>Trudniej przysz\u0142o mu upora\u0107 si\u0119 ze swoim jestestwem: ucz\u0119szcza\u0142 do szk\u00f3\u0142 rosyjskich, mia\u0142 \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce jest \u017bydem, a jednocze\u015bnie czu\u0142 si\u0119 Polakiem, pochodzi\u0142 wszak\u017ce z zasymilowanej rodziny, ch\u0142on\u0105\u0142 polsk\u0105 kultur\u0119, czu\u0142 si\u0119 jej wyrazicielem i pozostawi\u0142 jej klejnoty swego pisarstwa. Pierwsze pr\u00f3by literackie zamieszcza\u0142 w tygodniku satyrycznym \u201eKolce\u201d. W\u015br\u00f3d kompan\u00f3w z jego \u201epaczki\u201d by\u0142 m.in. Leon Rygier, poeta i p\u00f3\u017aniejszy m\u0105\u017c Zofii Na\u0142kowskiej, a tak\u017ce Henryk Zamenhoff, syn wynalazcy esperanta.<\/p>\n<p>Ju\u017c wtedy naciska\u0142 na redaktora \u201eKolc\u00f3w\u201d, aby zamieszcza\u0142 artyku\u0142y o tematyce wychowawczej ze szczeg\u00f3lnym uwzgl\u0119dnieniem problematyki wychowania rodzic\u00f3w. Ju\u017c w pierwszym felietonie sk\u0142ada deklaracj\u0119, \u017ce \u201eniewypowiedzianie obchodz\u0105 go sprawy wychowawcze\u201d. W \u201eKolcach\u201d zamieszcza pierwszy powa\u017cny utw\u00f3r literacki \u201eDzieci ulicy\u201d, w kt\u00f3rym porusza w\u0105tki z \u017cycia biedoty z Powi\u015bla, kt\u00f3re pozna\u0142 od podszewki. Ju\u017c jako przysz\u0142y lekarz i spo\u0142ecznik opiekowa\u0142 si\u0119 gromadk\u0105 dzieci z tej \u201ezakazanej\u201d dzielnicy. To mu pozosta\u0142o na zawsze.\u00a0 Po uzyskaniu dyplomu podj\u0105\u0142 prac\u0119 jako lekarz dzieci\u0119cy w szpitalu na \u015aliskiej, udziela si\u0119 w czytelniach Towarzystwa Dobroczynno\u015bci i w coraz wi\u0119kszym stopniu absorbuje swoimi pracami \u0142amy prasy spo\u0142eczno-literackiej. Z czasem ukaza\u0142y si\u0119 nowe, bardziej sprawne warsztatowo ksi\u0105\u017cki m\u0142odego pisarza i lekarza. W\u0142a\u015bnie w tym ostatnim charakterze zosta\u0142 powo\u0142any do wojska i wzi\u0105\u0142 udzia\u0142 w wojnie rosyjsko-japo\u0144skiej w 1904 r.<\/p>\n<p>Powie\u015b\u0107 \u201eDziecko salonu\u201d spotyka si\u0119 z przychylnym przyj\u0119ciem ze strony recenzent\u00f3w. Literatura i publicystyka schodz\u0105 jednak na drugi plan, gdy Korczaka coraz bardziej absorbuje praktyka lekarska. Jest wzi\u0119tym i cenionym lekarzem, dobrze op\u0142acanym, kt\u00f3ry jednak lituje si\u0119 nad chorymi pochodz\u0105cymi z biedoty i leczy ich za darmo. Nie podoba si\u0119 to lekarzom prowadz\u0105cym prywatn\u0105 praktyk\u0119, oskar\u017caj\u0105 go, \u017ce psuje im klientel\u0119 i chwytaj\u0105 si\u0119 niecnych sposob\u00f3w, by go zniech\u0119ci\u0107. W szpitalu na \u015aliskiej pracuje siedem lat, a za pieni\u0105dze uzyskane z honorari\u00f3w wyje\u017cd\u017ca kilkakrotnie do Berlina i Pary\u017ca, by doskonali\u0107 sw\u0105 wiedz\u0119 medyczn\u0105. \u201eWielka synteza dziecka \u2013 oto, co mi si\u0119 \u015bni\u0142o, gdy w bibliotece paryskiej czyta\u0142em z rumie\u0144cem wzruszenia dziwne dzie\u0142a francuskich klasyk\u00f3w-klinicyst\u00f3w\u201d \u2013 zwierza si\u0119 we wspomnieniu \u201eJak kocha\u0107 dziecko\u201d. (311)<\/p>\n<p>Przychodzi czas, kiedy od s\u0142\u00f3w Korczak przechodzi do czyn\u00f3w i po\u015bwi\u0119ca si\u0119 pracy wychowawczej. Zaczyna od turnus\u00f3w kolonijnych, gdzie opiekuje si\u0119 grup\u0105 ch\u0142opc\u00f3w, a wra\u017cenia wyniesione z obserwacji zawiera w nowelach: \u201eJo\u015bki, Mo\u015bki i Srule\u201d oraz \u201eJ\u00f3zki, Ja\u015bki i Franki\u201d. Wielkie wra\u017cenie wywiera na nim zetkni\u0119cie si\u0119 z przytu\u0142kiem przy ul. Franciszka\u0144skiej i warunkami, jakie w nim panuj\u0105. Bez wahania anga\u017cuje si\u0119 w dzia\u0142alno\u015b\u0107 towarzystwa \u201ePomoc dla sierot\u201d i wchodzi do zarz\u0105du tej organizacji. Porywa go idea wybudowania sieroci\u0144ca z prawdziwego zdarzenia, gdzie porzucone lub osierocone dzieci znajd\u0105 namiastk\u0119 domu rodzinnego. Wsp\u00f3\u0142pracuje z architektem podczas projektowania i budowy, stara si\u0119 uzgadnia\u0107 ka\u017cdy detal, tak aby by\u0142o tam dzieciom przytulnie i wygodnie. Porzuca dobrze rokuj\u0105c\u0105 praktyk\u0119 lekarsk\u0105 i obejmuje stanowisko dyrektora \u201eDomu Sierot\u201d przy ul. Krochmalnej 92 tu\u017c po otwarciu, co nast\u0105pi\u0142o 7 pa\u017adziernika 1911 roku.<\/p>\n<p>Igor Newerly, jego wychowanek i biograf tak pisze o tej decyzji \u201eNie mo\u017cna inaczej. Samotno\u015b\u0107 dziecka jest najbli\u017csza jego samotno\u015bci, w gromadzie dzieci\u0119cej czuje si\u0119 najpe\u0142niej sob\u0105, w pracy wychowawczej widzi najwy\u017csz\u0105 godno\u015b\u0107 i najwa\u017cniejsze zadanie spo\u0142eczne\u201d.<a href=\"#_ftn2\" name=\"_ftnref2\">2<\/a> W tym zak\u0142adzie Janusz Korczak przepracuje 25 lat, a\u017c do chwili, gdy okupant naka\u017ce przeniesienie jego plac\u00f3wki wraz z ca\u0142\u0105 gromadk\u0105 piskl\u0105t do getta.<\/p>\n<p>\u201eDom Sierot\u201d by\u0142 plac\u00f3wk\u0105 wzorow\u0105, doskonale zaplanowan\u0105 i prowadzon\u0105. Mie\u015bci\u0142a si\u0119 w nim setka dzieci oraz siedem os\u00f3b personelu,. Korczak do pomocy dobra\u0142 sobie wychowawczyni\u0119 o pe\u0142nych kwalifikacjach pedagogicznych i praktyce zagranicznej. Obowi\u0105zki wychowawc\u00f3w pe\u0142nili studenci i studentki (oko\u0142o 20 os\u00f3b), kt\u00f3rych zadaniem by\u0142a kilkugodzinna opieka nad wychowankami oraz prowadzenie zaj\u0119\u0107 w zamian za dach nad g\u0142ow\u0105 i utrzymanie.<\/p>\n<p>Budynek by\u0142 idealnie przystosowany do swej roli: mie\u015bci\u0142 m.in. pralni\u0119, \u0142a\u017anie, szatnie, kancelari\u0119, klasy do odrabiania lekcji, obszern\u0105 sal\u0119 rekreacyjn\u0105 i zarazem jadalni\u0119, pokoje bursy, pok\u00f3j chorych, warsztat rob\u00f3t r\u0119cznych, sypialnie dla dziewcz\u0105t i ch\u0142opc\u00f3w, a na podstryszu pok\u00f3j, gdzie urz\u0119dowa\u0142, sypia\u0142 i przyjmowa\u0142 ma\u0142ych go\u015bci oraz wys\u0142uchiwa\u0142 ich problem\u00f3w sam dr Janusz Korczak. Urz\u0119dowa\u0142a w nim ma\u0142a myszka, kt\u00f3ra mia\u0142a tam sw\u00f3j spodeczek i ha\u0142a\u015bliwe wr\u00f3belki. Pan doktor, nim wchodzi\u0142 do swego zacisza, mia\u0142 zwyczaj puka\u0107, aby nie p\u0142oszy\u0107 mimowolnych domownik\u00f3w. P\u00f3\u0142ki ugina\u0142y si\u0119 od ksi\u0105\u017cek z dawnymi i nowymi wydaniami, szczeg\u00f3lnie o tre\u015bciach pedagogicznych. Lokator tego pokoju zwierza\u0142 si\u0119: \u201eJe\u015bli wieczorem bodaj troch\u0119 nie poczytam, czuj\u0119 si\u0119 brudny, jakbym si\u0119 nie umy\u0142\u201d.<\/p>\n<p>Posta\u0107 Janusza Korczaka zwi\u0105zana jest z dzia\u0142alno\u015bci\u0105 na rzecz dzieci poszkodowanych przez los, kt\u00f3rym po\u015bwi\u0119ci\u0142 swoje ca\u0142e pracowite \u017cycie. By\u0142 niestrudzonym propagatorem idei pomocy \u201ema\u0142ym krasnoludkom\u201d, jak o nich mawia\u0142, a jednocze\u015bnie potrafi\u0142 do tej idei nak\u0142ania\u0107 osoby z r\u00f3\u017cnych \u015brodowisk i elit. Ta mr\u00f3wcza praca nie wyczerpywa\u0142a jego aktywno\u015bci. Podejmowa\u0142 si\u0119 r\u00f3\u017cnych zada\u0144, tak\u017ce wydawniczych. Za\u0142o\u017cy\u0142 w 1926 r. dziennik \u201eNasz Przeg\u0142\u0105d\u201d, kt\u00f3rego dodatkiem by\u0142 tygodnik \u201eMa\u0142y Przegl\u0105d\u201d adresowany do dzieci i wsp\u00f3\u0142redagowany przez dzieci. Jego serce bi\u0142o jednak dla dw\u00f3ch plac\u00f3wek\u201d \u201eDomu dla Sierot\u201d i \u201eNaszego Domu\u201d.<\/p>\n<p>Janusz Korczak w swej pasji pedagogicznej nie by\u0142 osamotniony, \u201eDomem Sierot\u201d kierowa\u0142a sprawna organizatorka Stefania Wilczy\u0144ska, a \u201eNaszym Domem\u201d Maryna Falska. Dzi\u0119ki ich talentom i po\u015bwi\u0119ceniu obie plac\u00f3wki funkcjonowa\u0142y jak jeden precyzyjny organizm, a doktor Korczak m\u00f3g\u0142 ca\u0142y sw\u00f3j czas po\u015bwi\u0119ca\u0107 ich pensjonariuszom. Plac\u00f3wki utrzymywa\u0142y si\u0119 dzi\u0119ki darczy\u0144com, ale strumie\u0144 finans\u00f3w nie by\u0142 na miar\u0119 potrzeb i \u201eNasz Dom\u201d popad\u0142 w tarapaty. Dopiero przenosiny do wygodnego i odpowiednio wyposa\u017conego budynku na warszawskich Bielanach znacznie poprawi\u0142o sytuacj\u0119. Patronat nad plac\u00f3wk\u0105 przej\u0119\u0142a Aleksandra Pi\u0142sudska, co zapewni\u0142o bezpiecze\u0144stwo finansowe i socjalne.<\/p>\n<p>W strukturze modelu wychowawczego Korczaka mo\u017cna wyr\u00f3\u017cni\u0107 trzy elementy:\u00a0 metod\u0119 obserwacji klinicznej, kt\u00f3ra pozwala\u0142a wi\u0105za\u0107 \u201erozproszone szczeg\u00f3\u0142y i sprzeczne objawy w logiczny obraz rozpoznania; metod\u0119 bada\u0144 statystycznych umo\u017cliwiaj\u0105c\u0105 obiektywn\u0105 ocen\u0119 faktu i wychwycenie pewnych prawid\u0142owo\u015bci, oraz metod\u0119 postulatywn\u0105 okre\u015blaj\u0105c\u0105 nale\u017cno\u015bci wobec trzeciej cz\u0119\u015bci spo\u0142ecze\u0144stwa, jaka stanowi\u0105 dzieci i m\u0142odzie\u017c. Cel wychowawczy widzia\u0142 w stosunku do pracy b\u0119d\u0105cej miernikiem warto\u015bci w\u0142asnej, w stosowaniu zasad \u017cyczliwego wsp\u00f3\u0142\u017cycia oraz idei samowychowania.<\/p>\n<p>\u201eDom Sierot\u201d by\u0142 plac\u00f3wk\u0105 wzorow\u0105, doskonale zaplanowan\u0105 i prowadzon\u0105. Mie\u015bci\u0142a si\u0119 w nim setka dzieci oraz siedem os\u00f3b personelu,. Korczak do pomocy dobra\u0142 sobie wychowawczyni\u0119 o pe\u0142nych kwalifikacjach pedagogicznych i praktyce zagranicznej. Obowi\u0105zki wychowawc\u00f3w pe\u0142nili studenci i studentki (oko\u0142o 20 os\u00f3b), kt\u00f3rych zadaniem by\u0142a kilkugodzinna opieka nad wychowankami oraz prowadzenie zaj\u0119\u0107 w zamian za dach nad g\u0142ow\u0105 i utrzymanie.<\/p>\n<p>Budynek by\u0142 idealnie przystosowany do swej roli: mie\u015bci\u0142 m.in. pralni\u0119, \u0142a\u017anie, szatnie, kancelari\u0119, klasy do odrabiania lekcji, obszern\u0105 sal\u0119 rekreacyjn\u0105 i zarazem jadalni\u0119, pokoje bursy, pok\u00f3j chorych, warsztat rob\u00f3t r\u0119cznych, sypialnie dla dziewcz\u0105t i ch\u0142opc\u00f3w, a na podstryszu pok\u00f3j, gdzie urz\u0119dowa\u0142, sypia\u0142 i przyjmowa\u0142 ma\u0142ych go\u015bci oraz wys\u0142uchiwa\u0142 ich problem\u00f3w sam dr Janusz Korczak.<\/p>\n<p>Praca na terenie \u201eDomu Sierot\u201d, jak i \u201eNaszego Domu\u201d by\u0142a realizowana poprzez system dy\u017cur\u00f3w. Wszyscy wychowankowie mieli obowi\u0105zek pilnowa\u0107 czysto\u015bci i \u0142adu, mieli \u015bwiadczy\u0107 pomoc kuchenn\u0105, biblioteczn\u0105, a tak\u017ce poucza\u0107 m\u0142odszych o ich powinno\u015bciach wobec samych siebie i swego otoczenia. Do tego dochodzi\u0142y prace warsztatowe w stolarni, szwalni, introligatorni, pomoc przy odrabianiu lekcji i opieka nad m\u0142odszymi lub sprawuj\u0105cymi k\u0142opoty wychowawcze. Pomocnicy sami wybierali sobie rodzaj i form\u0119 pracy, a dy\u017curni dbali, aby tych obowi\u0105zk\u00f3w nikomu nie brakowa\u0142o, ale tak\u017ce o to aby dzieci nie by\u0142y nimi nadmiernie obci\u0105\u017cone. Ustalano przypadaj\u0105c\u0105 na ka\u017cd\u0105 osob\u0119 liczb\u0119 jednostek pracy, kt\u00f3re w ostatecznym rozliczeniu decydowa\u0142y o pochwale lub naganie. Ciekaw\u0105 form\u0105 nagrody by\u0142y poczt\u00f3wki pami\u0105tkowe, czyli prawdziwe fotografie uwieczniaj\u0105ce \u201eopiekuna\u201d w otoczeniu jego podopiecznych.<\/p>\n<p>Normy etyczne w codziennym post\u0119powaniu zawarte by\u0142y w swoistym kodeksie wsp\u00f3\u0142\u017cycia, kt\u00f3rego stra\u017cnikami by\u0142a Rada Samorz\u0105dowa i S\u0105d Kole\u017ce\u0144ski. Zasady te obowi\u0105zywa\u0142y wszystkich bez wyj\u0105tku \u2013 i dzieci, i wychowawc\u00f3w, a tak\u017ce samego Korczaka, kt\u00f3remu zdarzy\u0142o si\u0119 parokrotne wytkni\u0119cie r\u00f3\u017cnych przewinie\u0144, za co sk\u0142ada\u0142 publiczne przeprosiny. Rada Samorz\u0105dowa sk\u0142ada\u0142a si\u0119 z komisji, kt\u00f3rym przys\u0142ugiwa\u0142y uprawnienia decyzyjne i kontrolne. S\u0105d kole\u017ce\u0144ski nikogo nie degradowa\u0142 ani pot\u0119pia\u0142, stara\u0142 si\u0119 tylko wykaza\u0107 szkodliwo\u015b\u0107 przewinie\u0144 i da\u0107 mo\u017cliwo\u015b\u0107 poprawy. By\u0142a to wi\u0119c ocena moralna, a sankcje karne by\u0142y stosowane tylko w ostateczno\u015bci. T\u0105 ostateczno\u015bci\u0105 by\u0142o wydalenie.<\/p>\n<p>W idei samowychowania najwa\u017cniejsze by\u0142o wsp\u00f3\u0142dzia\u0142anie na rzecz dobra osobistego, ale i og\u00f3lnego. Chodzi\u0142o o to by \u201eprzymus zast\u0105pi\u0107 przez dobrowolne i \u015bwiadome przystosowanie si\u0119 jednostki do form \u017cycia zbiorowego. Nie s\u0142owo, nie mora\u0142: konstrukcja i atmosfera internatu taka, \u017ceby dzieci ceni\u0142y pobyt w nim, \u017ceby zale\u017ca\u0142o im samym na wydobyciu z siebie jak najwi\u0119kszego wysi\u0142ku, by si\u0119 opanowa\u0107 i przezwyci\u0119\u017cy\u0107, dostroi\u0107 i dostosowa\u0107 do wymaga\u0144 i potrzeb \u015brodowiska\u201d.<a href=\"#_ftn3\" name=\"_ftnref3\">1<\/a> Wola samowychowania nie pojawia si\u0119 sk\u0105din\u0105d, trzeba wyj\u015b\u0107 z inspiracj\u0105, gdy\u017c w przeciwnym wypadku pozostanie tylko tresura. Pedagogika w wydaniu Starego Doktora by\u0142a zaprzeczeniem tresury.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Mieczys\u0142aw Koz\u0142owski<\/p>\n<ol>\n<li>Janusz Korczak <em>Wyb\u00f3r pism, <\/em>Nasza Ksi\u0119garnia, Warszawa 1957, t. 1, s. 29<\/li>\n<li>Tam\u017ce, str. 30<\/li>\n<li>Maria Rogowska-Falska, \u201e<em>Nasz Dom\u201d, <\/em>z przedmow\u0105 Janusza Korczaka, Warszawa 1928<\/li>\n<\/ol>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W\u015br\u00f3d pedagog\u00f3w, kt\u00f3rzy nie tyle w dziejach wychowania, ile w dziejach ludzko\u015bci zapisali si\u0119 z\u0142otymi zg\u0142oskami, znajduje si\u0119 dr Janusz Korczak. Jego imi\u0119 na zawsze zwi\u0105zane jest z postaci\u0105, kt\u00f3ra ca\u0142y sw\u00f3j szlak \u017cyciowy, zawodowy i tw\u00f3rczy\u00a0 po\u015bwi\u0119ci\u0142a dzieciom, a\u017c do tragicznego ko\u0144ca. T\u0119 posta\u0107 opromienia decyzja, by p\u00f3j\u015b\u0107 z dzie\u0107mi, kt\u00f3rymi si\u0119 opiekowa\u0142 na pewn\u0105 \u015bmier\u0107 w obozie zag\u0142ady. W tym roku min\u0119\u0142a 75 rocznica tego wydarzenia. Ho\u0142d dla niezwyk\u0142ego czarodzieja \u015bwiata ma\u0142ych istot z\u0142o\u017cy\u0142 Andrzej Wajda w filmie&hellip;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":2175,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[6],"tags":[],"class_list":["post-2170","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-articles","post-has-thumbnail"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.sior.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2170","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.sior.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.sior.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.sior.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.sior.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2170"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/www.sior.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2170\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2173,"href":"https:\/\/www.sior.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2170\/revisions\/2173"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.sior.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/2175"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.sior.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2170"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.sior.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2170"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.sior.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2170"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}